Głosy z różnych IP z polskich kont w plebiscytach
Oferta głosów z różnych IP z polskich kont obiecuje to, czego regulaminy plebiscytów zabraniają wprost: wiele kliknięć na jednego uczestnika. Organizatorzy zapisują limity w regulaminach, a system głosowania sprawdza adres IP oraz ciasteczko zapisane na komputerze. Ten tekst zestawia obie strony: zapisy o limitach i filtrach po stronie organizatora oraz to, co deklaruje sklep.
Co sprawdza system głosowania
Każdy plebiscyt z licznikiem głosów opiera się na prostej kontroli tożsamości urządzenia. System głosowania sprawdza IP komputera oraz ciasteczko zapisane na komputerze. Na profil danego uczestnika może zostać oddany tylko jeden głos dziennie z jednego, zewnętrznego adresu IP oraz jednego komputera lub innego urządzenia. Limit jest taki sam dla użytkownika zalogowanego i niezalogowanego: bez konta oddajesz jeden głos, a serwis prosi potem o założenie konta. Sprzedawane pakiety głosów do konkursu muszą więc symulować wielu różnych odwiedzających, bo jeden komputer i jeden adres wystarczają na pojedynczy klik.
Druga warstwa kontroli dotyczy czasu i potwierdzenia. Oddanie głosu jest możliwe raz na 24 godziny za pośrednictwem adresu e-mail, jeśli regulamin takiej weryfikacji wymaga. Inne głosowania nie wymagają potwierdzenia przez adres e-mail, a mimo to utrzymują limit jednego darmowego głosu na danego uczestnika w ciągu 24 godzin. Okno dobowe domyka się samo: po upływie doby ten sam komputer głosuje ponownie. Oferty głosów z różnych IP z polskich kont obiecują więc obejście limitu dobowego, a nie zapisu o tym, jak często głosuje jedna osoba.
Warto pamiętać o skali zjawiska. Głosowanie internetowe ma charakter ogólnodostępny, a każdy z głosujących może oddać tylko jeden głos. Ta równość jest fundamentem plebiscytu: jeśli jeden uczestnik dostanie sto kliknięć z jednego budżetu, a reszta zbiera głosy od znajomych, wynik przestaje mierzyć popularność. Organizatorzy wiedzą o tym i dlatego w dalszych zapisach regulaminów przewidzieli limity na adres, wykluczanie nadmiaru oraz kary, o których mówi kolejna część tego tekstu.
- Z jednego zewnętrznego adresu IP przypada jeden dzienny głos.
- System sprawdza IP oraz ciasteczko na komputerze.
- Limit dotyczy tak samo konta zalogowanego i anonimowego.
- Głos darmowy wraca po upływie 24 godzin.
- Część serwisów wymaga potwierdzenia adresu e-mail.
Limity regulaminowe na jedno IP
Nie każdy regulamin stawia jeden głos na adres. Najbardziej rozpowszechniony zapis pozwala na pięć: z jednego numeru IP można oddać nie więcej niż 5 głosów dziennie, w godzinach od 0:01 do 24:00 danej doby. Ten sam fragment zabrania korzystania z mechanizmu automatycznego oddawania głosów i stanowi, że w głosowaniu bierze się udział wyłącznie osobiście. Pięć kliknięć z jednego łącza to sufit ustawiony przez organizatora, nie przez technikę.
Inne plebiscyty są hojniejsze. W edycjach telewizyjnych widz miał limit 10 głosów dziennie z danego IP komputera podczas trwania głosowania, a w innej edycji 10 głosów z danego IP obejmowało cały okres plebiscytu. Znane są też warianty trzykrotne: z tego samego IP można oddać głos 3 razy w ciągu każdych 24 godzin. Liczba jest różna, logika pozostaje ta sama. Adres IP jest jednostką rozliczeniową, a nie konto.
Najciaśniejszy wariant spotyka się w plebiscytach lokalnych i branżowych. W trakcie głosowania można oddać jeden głos z jednego adresu IP przez cały okres, a z każdego urządzenia o danym adresie IP przypada jeden głos raz na dobę. Przy takich zasadach oferta głosów z różnych IP z polskich kont deklaruje wprost dostarczenie czegoś, czego regulamin nie przewiduje: nowych adresów na każdy kolejny klik. Deklaracja nie zmienia jednak zapisu, który obowiązuje wszystkich uczestników równo.
- Pięć głosów dziennie z jednego numeru IP.
- Niektóre edycje pozwalają na dziesięć głosów z adresu.
- Inne zamykają się na trzy głosy w 24 h.
- Plebiscyty lokalne przyznają jeden głos na IP.
- Głosowanie ma być osobiste, bez automatów.
Co dzieje się z nadmiarem
Nadmiarowe kliknięcia nie znikają bez śladu. Organizator wyklucza z wyników głosy, które zostały oddane przy użyciu narzędzi do zautomatyzowanego oddawania głosów, oraz głosy oddane z jednego numeru IP ponad limit. Chodzi nie o karę dla kupującego, lecz o arytmetykę: przekroczone kliknięcia po prostu nie wchodzą do licznika. Paczka zakupiona ponad ustalony próg traci wartość w momencie policzenia wyników.
Regulaminy zapisują to jeszcze ostrzej: głosy oddane z tego samego IP ponad limit nie są brane pod uwagę podczas obliczania wyników. Na części serwisów blokada działa technicznie, bo po oddaniu głosu adres IP uczestnika zostaje zablokowany dla kolejnych głosów. Pakiet stu kliknięć z jednego łącza zamienia się w jedną lub kilka ważnych pozycji, a resztę pochłania filtr organizatora. Licznik widoczny na stronie przez chwilę pokazuje stan wyższy, po czym spada po weryfikacji.
Operator platformy ma też własne narzędzia. Może pomijać lub anulować głosy uznane za nieuczciwe, korygować ranking dotknięty nadużyciem, a wobec kont naruszających regulamin zastosować blokadę i ograniczenie dostępu do funkcji serwisu. Efekt dla kupującego jest podwójny: pieniądze wydane na kliknięcia ponad limit przepadają, a konto, z którego prowadzono akcję, tracza dostęp do funkcji. Korekta następuje z opóźnieniem, więc końcowy wynik nie odpowiada temu, co widać w pierwszej godzinie po zamówieniu.
- Głosy ponad limit wychodzą z wyników.
- Automatyczne narzędzia dyskwalifikują całą paczkę kliknięć.
- Blokada IP zatrzymuje kolejne głosy natychmiast.
- Operator anuluje głosy i koryguje ranking.
- Konto naruszające regulamin traci funkcje serwisu.
Zakazy wobec automatów i wymiany
Oprócz limitów regulaminy zawierają katalog czynów zabronionych. Uczestnikom głosowania nie wolno pozyskiwać głosów w sposób sprzeczny z zasadami, w szczególności wykorzystywać oprogramowania automatyzującego proces oddawania głosu, pozyskiwać głosów na forach do wymiany głosów ani oddawać więcej niż jednego głosu z tego samego numeru IP. Zakaz obejmuje więc zarówno boty, jak i wzajemne obsługiwanie się grup, które wygląda na aktywność prawdziwych ludzi, a podlega tej samej regule.
Dodatkowy zapis zamyka drzwi dla masowych operacji: głosujący nie są uprawnieni do wykorzystywania systemów masowych głosowań ani innych urządzeń i programów komputerowych umożliwiających oddanie głosów nie bezpośrednio przez osoby fizyczne. Fraza o głosach oddanych nie bezpośrednio przez osoby fizyczne uderza dokładnie w model usługi, w której kliknięcia wykonuje ktoś inny za zapłatę. Nie ma znaczenia, czy klikający siedzi w Polsce, jaką ma przeglądarkę ani jak nazywa się jego dostawca internetu.
Konsekwencje bywają osobiste, nie tylko techniczne. Regulamin jednego z plebiscytów stanowi, że można oddać jeden głos z jednego adresu IP, a manipulacja wynikami, kupowanie głosów w konkursie lub generowanie fałszywych głosów są zabronione i mogą skutkować wykluczeniem kandydata. Kupujący ryzykuje więc zarówno stratę wydanych pieniędzy, jak i usunięcie z konkursu, którego dotyczyła akcja. W praktyce oznacza to koniec udziału w rywalizacji, nawet jeśli licznik zdążył już urosnąć o kilkadziesiąt pozycji.
- Boty i oprogramowanie automatyzujące są wykluczone.
- Wymiana głosów na forach narusza regulamin.
- Systemy masowego głosowania są zabronione.
- Kupowanie głosów w konkursie grozi wykluczeniem kandydata.
- Generowanie fałszywych głosów traktuje się jak manipulację.
Konkretne edycje i ich limity
Telewizyjne plebiscyty pokazują szeroki zakres rozwiązań. Widz miał limit 10 głosów dziennie z danego IP komputera podczas trwania jednej edycji, a w innej edycji limit 10 głosów z danego IP obejmowało cały okres głosowania. Użytkownik zaznaczał przy tym jednorazowo tylko jedną osobę, klikając na wybranego uczestnika programu. Dwa razy ta sama skala dziesięciu głosów, dwa różne okresy rozliczania: doba albo cały plebiscyt.
Plebiscyty branżowe stawiają za to na dobę. W jednym z nich każdy uczestnik mógł raz dziennie oddać jeden głos na wybraną markę, klikając w przycisk modułu głosowania, a z każdego urządzenia o danym adresie IP przypadał jeden głos raz na dobę. W innym plebiscycie zapis był jeszcze szczuplejszy: jeden głos z jednego adresu IP w trakcie całego głosowania. Taki rozstrzał pokazuje, że nie istnieje jeden uniwersalny limit, na który mogłaby się powołać jakakolwiek oferta.
Terminy też są elementem układanki. Okno głosowania ma w każdym plebiscycie otwarcie i zamknięcie zapisane w regulaminie, a po jego zamknięciu organizator liczy wynik według własnych filtrów. Zamówienie pakietu głosów do konkursu w ostatnim dniu nie zostawia czasu na korektę, a organizator i tak przelicza rezultat po swojej stronie. Okno głosowania zamyka się bez wyjątków, i dla uczestników, i dla dostawców kliknięć.
- Dziesięć głosów dziennie z jednego IP w telewizyjnej edycji.
- Dziesięć głosów na cały okres w innej edycji.
- Jedna osoba wybrana w jednym kliknięciu.
- Jeden głos dziennie na markę w plebiscycie branżowym.
- Okno głosowania ma otwarcie i zamknięcie.
Granice, których oferta nie rusza
Niniejsza strona nie sprzedaje głosów do konkursów i nie doradza, jak obejść limity. Zbiera zapisy regulaminów, bo one rozstrzygają spór szybciej niż argumenty sklepu. Każdy cytowany fragment pochodzi z regulaminu plebiscytu internetowego i mówi o adresie IP, o dobie albo o zakazie automatów. Zbiór tych zapisów tworzy obraz, którego retoryka oferty nie odwraca: organizator ustala zasady, a uczestnik przyjmuje je do wiadomości w chwili kliknięcia.
Pozostaje kwestia adresów. Adresy IP zmieniają się w polskich sieciach mobilnych i domowych, a organizatorzy znają tę specyfikę, bo sami ustawili limity liczone per adres. Oferta głosów z różnych IP z polskich kont deklaruje dystrybucję kliknięć, ale deklaracja nie zmienia ani limitu, ani filtrów, ani prawa organizatora do anulowania. Kupujący płaci za licznik, nad którym nie ma kontroli, i za wynik, który zostanie przeliczony według cudzej reguły.
Najuczciwsze podsumowanie jest krótkie. Limity istnieją. Filtry istnieją. Wykluczenie kandydata jest zapisane w regulaminach jako kara za manipulację i za kupowanie głosów w konkursie. Każdy, kto rozważa zakup, porównuje więc obietnicę sprzedawcy z listą kar, które organizator napisał z wyprzedzeniem. Ten tekst zostawia decyzję czytelnikowi, po pokazaniu obu stron licznika: tego, co widać przed głosowaniem, i tego, co zostaje po weryfikacji.
- Regulaminy plebiscytów są publiczne i dostępne.
- Limity liczone per adres IP dominują.
- Filtry wyników działają po stronie organizatora.
- Kupowanie głosów w konkursie kończy się wykluczeniem.
- Opóźniona weryfikacja zmienia widoczny licznik.
Regulaminy polskich konkursów i plebiscytów wprost zabraniają kupowania głosów, wymian typu głos za głos oraz programów automatyzujących głosowanie. Organizator zastrzega sobie prawo weryfikacji głosów i żądania dowodów, jak zostały zdobyte. Za pierwsze wykryte naruszenie część regulaminów przewiduje odjęcie głosów, a za kolejne dyskwalifikację uczestnika. Nikt z zewnątrz nie może tego ryzyka wyeliminować, bo decyzja należy wyłącznie do organizatora konkursu.
weselezklasa.pl perlymazowsza.pl s.tvp.pl tvn.pl akcje.wizaz.pl
Organizatorzy konkursów opisują sygnały, które traktują jako podejrzane: bardzo dużo głosów z jednego adresu IP, głosy z wielu krajów naraz albo powtarzalny wzorzec czasowy. Zwykłe głosowanie wygląda inaczej, bo rozciąga się na cały termin głosowania i pochodzi od realnych odbiorców z różnych miejsc. Platformy dodatkowo pilnują limitów, takich jak jeden głos na konto albo blokada adresu IP po oddaniu głosu. Głosy zebrane w naturalnym tempie po prostu nie wyróżniają się z tłumu.
blog.woobox.com akcje.wizaz.pl lp.bnpparibas.pl pollunit.com agronews.com.pl
Wypełnianie ankiet online jest legalne, o ile odbywa się zgodnie z regulaminem platformy i nie narusza prawa. W części polskich konkursów organizator sam sprzedaje głosy według opublikowanego cennika, więc zakup głosów w takim konkursie jest dopuszczalny. Problemem prawnym jest natomiast kupowanie polubień, opinii i zaangażowania w działalności gospodarczej, które UOKiK traktuje jako czyn nieuczciwej konkurencji. Odrzucamy głosowanie w wyborach i referendach oraz wszelkie głosy kupione w imieniu innej osoby w konkursie lub plebiscycie, bo to zupełnie inna dziedzina prawa.
barometrprawa.pl miss.pl dclaw.pl edgp.gazetaprawna.pl sip.lex.pl
Jeśli zamówione głosy w danym głosowaniu nie zostaną dodane w ogóle, zwracamy pełną kwotę zamówienia. Zwrot nie obejmuje sytuacji, w której organizator konkursu anulował głosy po weryfikacji, uznał je za podejrzane albo zdyskwalifikował uczestnika. Regulaminy plebiscytów zastrzegają, że głosy oddane niezgodnie z zasadami zostaną unieważnione, a opłata za SMS bywa pobrana mimo niewliczenia głosu. Takiej decyzji organizatora nie da się odwrócić żadną gwarancją.
Pytania
Kwestię rozstrzyga przede wszystkim regulamin, nie kodeks karny: manipulacja wynikami, kupowanie głosów w konkursie i generowanie fałszywych głosów są zabronione i mogą skutkować wykluczeniem kandydata. Regulaminy zakazują też pozyskiwania głosów na forach wymiany i korzystania z oprogramowania automatyzującego oddawanie głosu. Skutki złamania zapisów są konkursowe: utrata głosów, wykluczenie uczestnika i utrata wydanych pieniędzy.
System głosowania sprawdza adres IP oraz ciasteczko zapisane na komputerze, więc kliknięcia z jednego komputera są widoczne od razu. Głosy oddane z jednego IP ponad limit nie są brane pod uwagę przy obliczaniu wyników. Organizator wyklucza głosy z narzędzi automatyzujących i może anulować te uznane za nieuczciwe oraz skorygować ranking. O wykryciu decydują filtry organizatora, nie deklaracje sprzedawcy.
Regulamin konkretnej edycji rozstrzyga tę kwestię. Standardowy zapis to jeden głos dziennie z jednego, zewnętrznego adresu IP i jednego urządzenia. Znane są też limity pięciu głosów na dobę z jednego numeru IP, dziesięciu głosów dziennie w edycjach telewizyjnych oraz trzech głosów w każdych 24 godzinach. Zapis regulaminu danej edycji obowiązuje przed rozpoczęciem głosowania, a oferta sklepu niczego w nim nie zmienia.
Operator może pomijać lub anulować głosy uznane za nieuczciwe, korygować ranking dotknięty nadużyciem oraz zastosować wobec kont naruszających regulamin blokadę i ograniczenie dostępu do funkcji serwisu. Kandydat ryzykuje dodatkowo wykluczeniem z plebiscytu, jeśli regulamin przewiduje taką karę za manipulację lub kupowanie głosów w konkursie. Anulowane kliknięcia przepadają razem z pieniędzmi wydanymi na zamówienie, które je dostarczyło.